Przemyślenia

Emocje w coachingu

Są obecne zarówno po stronie klienta, jak i coacha. Uświadomione lub nie. Wyrażone konstruktywnie lub destruktywne. Mają wreszcie różne natężenie i funkcje. Jestem przekonany, że ignorując tę część życia pozbędziemy się ważnego doradcy. Nie jest więc pytaniem, czy o nich rozmawiać, ale jak i kiedy. Czy taka rozmowa może posłużyć klientowi? Moim zdaniem to on sam zdecyduje, na ile jest ważny dla niego ten aspekt poruszanego zagadnienia.

Myślę też, że wpływ emocji jest trochę "przereklamowany". To w końcu pewien impuls, reakcja na dane zdarzenie. Twa zazwyczaj dość krótko. Znacznie bardziej oddziaływują uczucia. To jest już stan emocjonalny, który może w sposób istotny wpływać na podejmowane przez klienta decyzje oraz zachowania.



Pytania w coachingu

Według mnie są największym zagrożeniem dla partner w relacji coachingowej. Uważam, że bardzo łatwo mogą być wykorzystane do przedefiniowania jej w relację doradczą. Taką, w której klient przestaje pracować, a zaczyna się uzależniać od swojego "coacha".

Polecane wpisy
Ostatnie posty
Wyszukaj po tagach
Dołącz
  • Facebook Classic
  • Twitter Classic
  • Google Classic